Samoopalacz do twarzy i ciała w Sprayu Quick Sun Spray opinie cena gdzie kupić

Samoopalacz opinie – jak to działa i czy jest dobry dla skóry?

Moda na lekko brązową skórę rozpoczęła się już w latach 20, XX wieku – zapoczątkowana przez słynną francuską projektantkę mody Coco Chanel. Złocisty, opalony odcień skóry kojarzył się z dobrobytem, zamożnością i wyższym statusem społecznym. W dzisiejszych czasach, za sprawą coraz bardziej rozwiniętej nauki i techniki opalona skóra nie musi być efektem jedynie wielogodzinnej ekspozycji na słońce. Do wyboru mamy także solarium czy znacznie mniej inwazyjne – samoopalacze. Historia tych produktów rozpoczęła się w latach 50. XX w. Przypadkowo odkryto wtedy właściwości barwiące substancji, którą podawano dzieciom chorym na cukrzycę. Zaplamiona lekiem skóra po kilku godzinach nabierała brązowego koloru. Za efekt ten odpowiadał zawarty w syropie dihydroksyaceton. Pierwszy samoopalacz w historii opatentowany został w 1960 roku, nosił nazwę Man Tan i przeznaczony był dla mężczyzn – w formie balsamu po goleniu. Produkt ten zyskał tak dużą popularność, że w krótkim czasie powstały kolejne kosmetyki samoopalające.

Jak wiadomo, nadmierna ekspozycja na słońce – promienie UV, bez wystarczająco dobrej ochrony, jest bardzo szkodliwa dla skóry. Przyspiesza proces starzenia się, przez co powstają nieestetyczne przebarwienia, szybciej pojawiają się zmarszczki, a dodatkowo może przyczynić się do powstania nowotworów skóry, na przykład czerniaka. Czy w takim wypadku korzystanie z samoopalacza jest bezpieczniejsze niż standardowe opalanie się pod promieniami słonecznymi? Zacznijmy od przyjrzenia się mechanizmowi działania samoopalaczy. To, jaki posiadamy koloryt skóry, zależne jest od ilości melaniny (barwnika). Istotny jest też stopień ukrwienia skóry i grubość naskórka. Samoopalacze w żaden sposób nie wpływają na produkcję barwnika, ale działają powierzchniowo, barwiąc skórę – nie wnikają w głębokie warstwy.

Czy samoopalacz w ciąży to dobry pomysł? Podstawowym składnikiem tego typu kosmetyków jest dihydroksyaceton, czyli DHA – związek cukrowy, wchodzący w reakcję z aminokwasami rogowej warstwy naskórka. Powoduje on zabarwienie skóry. Tak wytworzona opalenizna jest odporna na zmywanie – trwałość zależna jest od szybkości ścierania naskórka. Zwykle zabarwienie pojawia się po około 1-2 godzinach, a maksimum osiąga po 6 godzinach. Opalenizna znika po około tygodniu. DHA to substancja bezpieczna. Nie powoduje podrażnień i nie zatyka porów. Ma jednak swoje wady: wysusza skórę i nie zapewnia ochrony przed promieniowaniem UV. Zdarza się też, że opalenizna nabiera zbyt żółty odcień, a do tego powstają smugi i przebarwienia.

Niektóre samoopalacze, zamiast DHA zawierają erytrulozę. Jest to cukier, który działa na podobnej zasadzie co opisywana wcześniej substancja, jednak w tym wypadku zabarwienie pojawia się po znacznie dłuższym czasie (około 24-48 godzin po aplikacji). Kosmetyki zawierające erytrulozę są dobrą alternatywą dla osób posiadających skórę wrażliwą, suchą i atopową – substancja ta działa znacznie łagodniej, nawilża skórę, a dodatkowo opalenizna jest bardziej naturalna, równomierna i znacznie trwalsza.

Jak utrzymać opaleniznę po solarium – czy jest to w ogóle możliwe?

Wróćmy na moment do naturalnego opalania – poprzez promienie słoneczne. Najlepszym czasem do nabrania pięknego, brązowego koloru skóry są letnie wakacje. Jesienią, gdy zwykle zrobi się już nieco chłodniej, opalenizna znika i skóra znów staje się blada i nieatrakcyjna. Czy można więc jakoś przedłużyć tę piękną letnią opaleniznę? Ależ oczywiście! Przy odpowiedniej pielęgnacji skóry, możliwe jest nawet zachowanie opalenizny przez całą zimę. Najważniejsze jest odpowiednie przygotowanie skóry, przed wystawieniem jej na słońce, tak aby uniknąć poparzenia. Pośpiech nie jest tu wskazany. Wielu kobietom wydaje się, że „szybkie” opalanie, bez żadnej ochrony, bądź przy zastosowaniu kosmetyków z niskim filtrem UV, zapewni lepszą i bardziej trwałą opaleniznę. Jest to błąd. W tym wypadku działa zasada – im dłużej się opalamy, tym trwalsza będzie nasza opalenizna. Dodatkowo, stosując odpowiednie kosmetyki, unikniemy przykrych poparzeń. Po opalaniu należy odpowiednio zadbać o skórę – musi być ona nawilżona i odżywiona. Znacznie lepszy będzie chłodny prysznic, przy jednoczesnym zastosowaniu delikatnego mydła bądź żelu – najlepsze będą te zawierające substancje nawilżające. Po prysznicu należy wetrzeć w skórę balsam po opalaniu, który dodatkowo zawiera substancje utrwalające opaleniznę, przyspieszy też usunięcie ewentualnych poparzeń. Dobrym sposobem na utrzymanie opalenizny jest też częste wykonywanie peelingu. Opalenizna tkwi nie w naskórku, ale w głębszych warstwach skóry. Peeling złuszcza więc naskórek i pomaga lepiej uwidocznić opaleniznę. Dodatkowo sprawia, że  ciało staje się bardziej podatne na działanie nawilżających kosmetyków. Po peelingu najlepiej jest zastosować kosmetyki zawierające masło kakaowe, pestki winogron, awokado lub oliwkę. W tym momencie dobrym rozwiązaniem będzie też zastosowanie balsamów brązujących i samoopalaczy. Wzmocnią one koloryt skóry, przedłużając tym samym naturalnie powstałą opaleniznę. Ważne jest też zwrócenie uwagi na swoją dietę. Musi być ona bogata w beta-karoten – prowitaminę witaminy A. Znajduje się on między innymi w: marchewce, melonach, szpinaku, sałacie, dyni, brokułach, pomidorach i czerwonej papryce. Warto też od czasu do czasu wybrać się na solarium – 10 minut takiego „sztucznego” opalania pomoże utrzymać piękny brązowy kolor na dłużej.

Opalenizna natryskowa cena

Opalenizna natryskowa cenaOpalanie natryskowe – inaczej Airbrush Tanning – to jedna z najbardziej bezpiecznych metod opalania. Działanie jest proste – na skórę nakładana jest delikatna opalająca mgiełka. Ma ona właściwości nawilżające, a tym samym nie powoduje przebarwień czy reakcji alergicznych. Przyciemnia delikatnie naturalny kolor skóry – jest to efekt reakcji chemicznej z aminokwasami, które znajdują się na naskórku. Zabieg opalania natryskowego wykonywany jest w gabinecie kosmetycznym, w specjalnej kabinie. Trwa około 30 minut. Opalenizna natryskowa jest całkowicie bezpieczna, jednak istnieje kilka przypadków, w których nie jest wskazana – wszelkie choroby skóry i świeże rany dyskwalifikują do korzystania z tego typu usług. Ludzie cierpiący na takie choroby jak: łuszczyca, astma, nadmierna potliwość, a także posiadający wszelkiego rodzaju alergie skórne, wypryski czy skaleczenia i trudno gojące się rany, niestety muszą szukać innych sposobów na opalanie – najlepsze będą w tym wypadku samoopalacze. Dodatkowo, dość dużą wadą opalania natryskowego jest cena. Cena za opalanie całego ciała waha się w granicach 80-100 zł, opalenie ciała od pasa w górę lub od pasa w dół, to koszt około 50-70 zł, a za opalenie twarzy, szyi i dekoltu zapłacimy około 30-50 zł. Opalenizna natryskowa utrzymuje się zwykle około 7-10 dni, także niewiele dłużej niż kolor nadany przez samoopalacze.

Czy samoopalacz w ciąży to dobry pomysł?

Podczas ciąży absolutnie zabronione jest tradycyjne opalanie poprzez promienie słoneczne, gdyż może stwarzać zagrożenie dla nienarodzonego jeszcze dziecka. Solarium czy kabiny natryskowe także nie są wskazane. Dobrą alternatywą dla tych metod są więc samoopalacze. Według badań cząsteczki dihydroacetonu, który zawarty jest w samoopalaczach, są zbyt duże, aby przenikać przez skórę. Nie mają więc możliwości dotarcia do kwiobiegu. Specjaliści jednak mają podzielone zdania na temat tego, czy DHA może zaszkodzić kobietom w ciąży. Znaczną przewagę ma opinia, że kobiety powinny unikać samoopalaczy w pierwszym trymestrze ciąży. Dodatkowo, wiele samoopalaczy, oprócz DHA, zawiera różne substancje chemiczne. W składzie niektórych z nich można znaleźć na przykład środku, które zaburzają działanie hormonów. Poza tym, hormony, które szaleją w organizmie kobiety podczas ciąży, mogą sprawić, że zamiast pięknej opalenizny po samoopoalaczu pojawią się brzydkie przebarwienia i brązowe plamy przypominające egzemę.

Samoopalacz rossmann – co znajdziemy w tym sklepie?

Jak utrzymać opaleniznę po solarium - czy jest to w ogóle możliwe?W cieszącej się ogromną popularnością drogerii Rossmann znajdziemy dwa produkty brązujące pod nazwą SunOzon – samoopalacz w spray i mleczko samoopalające. Pierwszy z tych produktów, czyli samoopalacz w sprayu to świetny, niezwykle praktyczny kosmetyk, który pozwala na równomierną aplikację na skórze. Nadaje jej ładny, długotrwały koloryt i wspiera naturalną gospodarkę wodną. Dodatkowo działa nawilżająco. Przeznaczony jest do normalnej i ciemnej karnacji. Niestety według opinii użytkowniczek nie sprawdza się tak dobrze, jak według opisu producenta. Narzekają one na jego zapach, efekty opalenizny pojawiają się po zbyt długim czasie, jest ona nierównomierna i w dodatku krótkotrwała. Mleczko SunOzon z kolei przeznaczone jest do karnacji jasnej. W porównaniu do sprayu zawiera znacznie więcej składników nawilżających i pielęgnujących skórę. W przypadku tego produktu opinie użytkowniczek są znacznie lepsze, jednak część z nich również narzeka na słabą trwałość, powstawanie plam i nieprzyjemny zapach.

Samoopalacze ranking – st tropez, fake bake, sun ozon, loreal, lirene, ziaja, kolastyna

Obecnie na rynku kosmetycznym znaleźć możemy ogromną ilość samoopalaczy i kosmetyków brązujących do ciała. Różnią się one delikatnie składem, sposobem działania, a także przede wszystkim ceną. Wśród marek produkujących kosmetyku tego typu znajdują się głównie St. Tropez, Fake Bake, Sun Ozon, Loreal, Lirene, Ziaja, Kolastyna. Na które z nich warto zwracać uwagę? Wdług rankingów wygrywają produkty marek Loreal i Ziaja – przede wszystkim ze względu na niską cenę. Dalej jest Fake Bake – ceny produktów tej marki wahają się w granicach 50-100 zł, to dużo, jednak warto zaopatrzyć się w te kosmetyki. Następnie Lirene i St. Tropez. W przypadku pierwszej marki ceny produktów są dość niskie, natomiast marka St. Tropez jest już z nieco wyższej półki, co równa się także z całkiem niezłą jakością. Na końcu rankingów znajdziemy produkty marek Sun Ozon i Kolastyna.

Quick sun spray – szybka opalenizna w sprayu. Najlepszy samoopalacz w sprayu do twarzy i ciała

Quick sun spray opalający cena, opinie z forum i na portalu wizazTotalną nowością na rynku samoopalaczy jest Quick Sun Spray. Jego główne zalety to prosta aplikacja, szybko widoczne efekty – nawet po 7 minutach (!), nie zostawianie plam i smug na skórze oraz przede wszystkim to, że jest całkowicie bezpieczny dla skóry. Przy jego pomocy skóra nabiera intensywnego, brązowego koloru. Jednocześnie produkt ten intensywnie nawilża i odżywia skórę. Quick Sun Spray zawiera w swoim składzie przede wszystkim DHA, czyli typowy dla samoopalaczy składnik. Poza tym, w produkcie tym znajdziemy też karoten, który pomaga uzyskać brązowy kolor skóry i chroni ją przed wolnymi rodnikami, a więc Quick Sun Spray uzyskuje też efekt antystarzeniowy. Ekstrakt z orzecha włoskiego jest z kolei źródłem juglonu – barwnika, który wpływa na przyciemnienie naturalnego koloru skóry i nadanie jej złocistego odcienia.

Quick sun spray opalający cena, opinie z forum i na portalu wizaz

Quick Sun Spray zakupić można on-line, bezpośrednio ze strony producenta. Jego cena jest dość wysoka, bo wynosi 137 zł, jednak produkt ten naprawdę warty jest takiej inwestycji. Warto jest zaopatrzyć się w Quick Sun Spray nie tylko w okresie wiosenno-letnim, ale też jesienno-zimowym, gdy promienie słoneczne są coraz mniej dostępne. W ten sposób możemy zachować letnią opaleniznę lub po prostu uniknąć korzystania ze szkodliwego dla zdrowia solarium.

Opinie w internecie na temat Quick Sun Spray są naprawdę dobre. Użytkowniczki chwalą jego szybkie działanie i długotrwałe efekty, a także efekt idealnego nawilżenia i odżywienia skóry.

„Naturalnie jest strasznym bladziochem. Opalanie na słońcu, mimo kremów z filtrami, zawsze sprawiało, że moja skóra robiła się czerwona. Nie mogłam uzyskać efektu ładnej, brązowej opalenizny. Zaczęłam więc stosować samoopalacze, zachęcona wieloma opiniami i reklamami w internecie. Wypróbowałam naprawdę sporą ilość tego typu produktów – zarówno tańsze, jak i droższe i nie znalazłam żadnego, którego efekt by mnie zadowolił. Zwykle zostawały na mojej skórze brzydkie, nieestetyczne plamy. Już niemal pogodziłam się z tym, że nigdy nie uzyskam pięknej, brązowej opalenizny. Aż wreszcie trafiłam na Quick Sun Spray. Przypadkiem trafiłam na reklamę w internecie i postanowiłam zaryzykować. Zamówiłam ten produkt i okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Efekt był niemal natychmiastowy, a moja skóra wreszcie wyglądała tak idealnie, jak tego pragnęłam!”

Julia, 30 lat

Szybka opalenizna domowym sposobem

HERBATA

W połowie szklanki należy zaparzyć przynajmniej 4 torebki herbaty. Po wzięciu prysznica i dokładnym osuszeniu skóry, za pomocą gąbki lub butelki ze sprayem nanieść herbatę na ciało. Czynność powtarzamy aż do uzyskania pożądanego koloru. Następnie należy odczekać do całkowitego wchłonięcia się herbaty (brudzi ubrania).

KAKAO

Kakao należy wymieszać z balsamem do ciała. Następnie natrzeć taką mieszanką ciało.

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ